http://www.blogroku.pl/ zyciesakury,gv564,blog.html
RSS
środa, 09 kwietnia 2008
No więc tak...

 Po konku na www.h2o-Emma26.blog.onet.pl zawieszam bloga :(

       Nie mam tyle czasu aby zajmować się tym blogiem. Bardzo was przepraszam, ale moja statystyka jest mierna. Z tego właśnie powodu zawieszam bloga. Nie piszecie komentarzy ani rególarnie tutaj nie wchodzicie. Jeżeli podoba wam się mój blog to na powyższej podanym blogu będziecie na mnie głosować. Teraz daje swój avek i button który zrobiła mi Emma z powyższego bloga (www.h2o-Emma26.blog.onet.pl ) gorąco tego bloga polecam bo jest na praWDE ŚWIETNY!!!!

                     avek

                   button

     Są po prostu boskie!!! Można je zamawiać na właśnie tym powyższym blogu. Ta dziewczyna ma talent do robienia takich rzeczy. Acha i jeszcze banerek konkursowy (;

                        baner konka

            

08:09, narutouzumaki
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 marca 2008
Polecam (bo nie mam gdzie indziej)

 

 To avek pewnego bloga. Polecam gorąco. www.h2o-Emma26.blog.onet.pl

18:00, narutouzumaki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 stycznia 2008
Nareszcie!

Nareszcie zdecydowałam się na avek bloga!

                                     avek

                                       Avek

                                     

                               Regulamin

 1 Nie poprawiać błedów ortograficznych!!!!

 2 Kopiować do woli, bo tego wolno ( tylko nie opa!!!)

 3 Pisać komentarze ( jakie się chce)

 4 Nie gadać ( jeśli nawet to prawda) , że Sakura i Lee to zła para!!!!!

 PS. Najważniejszy jest czwarty punkt.

  Jeśli ktoś chce abym dała jakieś zdięcia które się chce to proszę napisać to w komentarzu (   ;

                                          sakura

17:06, narutouzumaki
Link Komentarze (5) »
Heja!!!

 Siema! Mam zle dni w szkole i z przyjaciolkami. Jedna ropowiedziala plotke, a z maty dostalam dwujke. Musze ja poprawic. Nie mam na nic czasu! Juz od tygodnia nie wlanczam kompa, bo nie mam czasu. Mam juz dosyc!!!!!!!! Teraz nie mam gg, i moge go tzlko urzywac u brata. Teraz psuje mi sie klawiatura i nie moge napisac rzadnych kresek. Dyisiaj dedzkuje ta notke wszystkim ktorzy chociarz raz weszli na moja strone.  ;   ) 

         avek1

    avek2

    avek3

    avek4

  Jak ktos chce wiecej to niech wpada tu czesciej, bo mam nowiusienkie obrayecyki i gifki.

16:40, narutouzumaki
Link Komentarze (1) »
niedziela, 30 grudnia 2007
Dedykacja

 Dzięki wszystkim którzy napisali choć jeden komętarz, lecz najbardziej dziękuje Paulinie która napisała najwięcej komciów!!![ ; Dziękuje także matisowi7 który też pisał komentarze. Trochę poszperałam i znalazłam wasze blogi.

  Pierwszy to blog Pauli   www.paula711.blog.onet.pl

  Drugi to blog matiska7  http://myszarda.blog.onet.pl/ 

 Te blogi szczerze polecam. Daje jeszcze coś dla was. ( :

      htp 

 Dzięki za komętarze ( ;

21:16, narutouzumaki
Link Komentarze (11) »
Decyzja

  Sakura zawachała się. Nie wiedziała co ma zrobić. Mogła iść z nieznajomym lub zostać tu i czekać, ąż przyjdzie tu oddział ANBW i póść do paki. Lecz z innej strony nieznajomy może się okazać kimś bardzo złym, lecz jeśli powiedziała by nie, mogła by stracić życiową szansę oderwania się z tej karuzeli, którą nazywamy życiem. Nagle przypomnieli jej się to spojrtzenie ANBW. Była zagubiona we wspomnieniach. Już chciała powiedzieć tak, gdyż przypomnieli jej się koledzy i rodzina. Rozpłakała się.

- Co mazgaju, więc jednak nie idziesz? Boisz się, nie. A tak wogóle to nie mam czasu aby tu tak stać i łaskawie się zdecydujesz- powiedział nieznajomy

- Nie! Nie boję się ciebie! Sam jesteś tchórzem! - powiedziała Sakura

- Licz się ze słowami mała, bo......

- Bo co mi zrobisz?!

 Wtedy nieznajomy nie wytrzymał. Wyjął miecz i chciał zabić nim Sakurę. Zamachnął się. Wszędzie była krew. Sakura nie była w stanie się podnieść. Miała zakrwawioną prawą ręke i buzię po prawej stronie. 

- I co masz dość?- powiedział nieznajomy.

 Sakura znowu zaczęła płakać. Nie miała już siły, aby uciec. Nagle Sakura przestała płakać. Zaczęła po woli wstawać.Uklękła przed nieznajomym.

- Jeśli masz taką moc, i jeśli mogę ją zdobyć to idę z tobą - powiedziała Sakura.

 Nieznajomy uśmiechnął się i złapał Sakurę za ręke.

- Jeśli tak, to chodzmy! - powiedział nieznajomy

 Bigli razem przez cały las, ąż wreszcie dotarli do wioski ukrytej w skale. Tam nieznajomy zabrał ją do podziemia, gdzie było jego laboratorium. Sakura czuła się tam bardzo dziwnie.

- Jak masz na imię? - zapytał nieznajomy

- S... Saku...... Sakura- odpowiedziała

- Widziałem jak cierpisz.

- Tak.

- A przez kogo?

- Tego co mnie porwał!

- Tylko? A może przez niesprawiedliwych ludzi?

- Chyba tak.........

- Czujesz się żle?

- Och, dosyć  mam już tych pytań!!! Przejdzmy do rzeczy!

- Skoro tak, to czy chciała byś się na nich zemścić?

- T... tak. W głebi duszy czuję do nich wielką urazę, która zamienia się w nienawiść!

- Jeśli tak to mogę ci w tym pomóc!

- Sama nie wiem.......

- Po to tutaj jestem.

- Skoro to zrobiłeś dla mnie to zrobisz i to.

- Więc jeśli się zgadzasz to tu mam plan całej zemsty na Konochę.

- Ale jak to całej Konochy???? Przecież są tam moi przyjaciele!

- Nie masz się czym martwić, bo wszystko jest ustalone! Chodzi mi tylko o twoją zgodę. Chcę abyś podpisała się na tym papierze.

 Sakura nie wiedziała co robić. Znowu miała w oczach łzy. Bała się. Bała się, bo nie wiedziała czy znowu popełni jakiś błąd.

 

          Sakura

21:00, narutouzumaki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 grudnia 2007
Wszystko ma swoją cenę

 Nagle z krzaków wyskoczył oddział ANBW, który już znalazł zwłoki Neil i Kiby. Sakura rozpłakała się a na pytania odpowiadał Lee.

- Skąd się tu wziołeś?- zapytał jeden z ANBW

- No bo........ ach, czy to jest takie ważne?! - odpowiadał Lee

- Dla nas tak.

- No ...... my .......

- Jacy '' my''?

- Przykro mi, ale tego nie powiem.

- Ach tak? Więc co się tutaj stało.

- Nic ciekawego.

- Napewno? A może chciałbyś trochę powalczyć?!

- Nie dzięki. A jeśli oto chodzi to nic nie powiem!

- To może nakablować twojemu sensei-owi?

- Nic z tego!

 Nagle jeden ze członków ANBW wkórzył się i zaatakował Lee kunai. Po chwili dołączyli się  wszyscy członkowie ANBW. Sakura nie mogła dłużej tego znieść.

- Stać! Przestańcie go dłużej bić! To ja to zrobiłam!- krzyczała Sakura

- Co takiego? - zapytał się członek ANBW

- To ja! Ja ich zabiłam!- krzyczała Sakura

- Nie!!! To nie prawda! Ona kłamie! - krzyczał Lee

- Lee, proszę cię, nie mów tak. Sam dobrze wiesz co zrobiłam.

 Po chwili ANBW zaczęli wypytywać Sakurę. Wiedziała, że będzie ukarana i to solidnie! Na każde pytanie odpowiadała bardzo cicho i ze ciężarem w sercu. Po długim przepytywaniu ANBW chciało zabrać Sakurę do wioski i wsadzić ją do więziania, gdy nagle Lee zaczął krzyczeć.

- To nie ona! Nie była sobą! Była przez kogoś kontrolowana!

 Po tych słowach zaczęły się szepty, że niby to może być prawda. Lecz jakiś człone ANBW krzyknął.

- To na pewno ona!

 Wtedy Sakura poczuła się tak jak wyżutek. Zaczęła biec ile sił w stronę stumyka. Biegła tak szybko, że nikt nie mógł jej dogonić. Gdy dziewczyna dotarła nad strumyk wzięła kunai. Skaleczyła sobie obie ręce bardzo mocno. Całe były we krwi. Dziewczyna położyła się na ziemi. Wydawało by się, że wpadła w chisterię, ale ta na prawdę to chciała umżeć. Nagle nad strumykiem pojawiła się nieznajoma osoba.

- Czy czujesz się ja wyrzytek? - zapytał się nieznajomy

- T... ta..... tak. - odpowiedziała Sakura

- Jeśli tak to pójdz ze mną.

 

 Tak jak mówiłam, jutro wolne. Ale i tak to szybko nadrobię ;) Teraz nie zrozumcie mnie żle. Nie chce wam się za bardzo narzucać, ale bardzo proszę o komcie. A jeśli w komciu będzie dodana stronka lub blog to na pewno na nią wejde i odwdzięczę się komciem. Teraz coś na zachęta pisania komciów.

       SakuSasu

 A, i jeszcze jedno. jeśli ktoś da co najmniej trzy komentarze zadedykuje dla niego całą nocie. Papaśki!

 

 

23:31, narutouzumaki
Link Komentarze (8) »
czwartek, 27 grudnia 2007
Wydanie świąteczne cz.4

 Dobra, dzisiaj ostatnia część wydania św. I jeszcze jedno, po jutrze robie sobie wolne.

  Lee stał na korytarzu szpitala. Trzymał już komurkę w ręku i chciał odwołać imprezkę. Przecież nie dało by się zrobić imprezi bez właścicielki. Nagle do szpitala wszedł Neil. Podszedł do Lee, lecz on na niego nawet nie spojrzał.

- Lee, przepraszam. Wiesz, że kocham TenTe.......

-Tak! Teraz to tak się tłumaczysz!?

- Przepraszam Lee ...... ja ........ to był ........ odruch

- Przestań! Tym tłumaczeniem wkurzasz mnie!

- Dobra, już przestaje ........ a jeśli chodzi o imprezkę to można ją przenieść do mnie.......

- Nie wiem, ale myślę, że byłoby to najlepsze rozwiązanie.

- Lee, jeszcze raz prze......

- Jeśli masz tak mówić to sobie idz!

 Po rozmowie Neil poszedł do swojego domu. Miał w głowie same problemy. Najważnieszym jego problemem buło to, że może stracić TenTen. Był przestraszony tym faktem. Nagle przed oczami zobaczył w swojej wyobrażni jak Lee i TenTen się całują! Wtwdy Neil nie wytrzymał i pobiegł w stronę szpitala. Neil nie myślał już o niczym. Teraz biegł szybko aby powstrzymać Lee, który ta na prawdę stał na korytarzu.

           W domu Sakury.

 Po chwili wybierania stroju zadzwonił telefon.

- Halo?

- Cześć Sakura, przed chwilą zadzwonił do mnie Lee i powiedział, że imprezka odłowana. Miałem ci to przekazać.

- Dziękuje Sasuke, a tak między nami to co porabiasz?

- Nic ciekawego. A ty?

- Ja tak samo.

- A morze wpadła byś do mnie jutro?

- Z chęcią! O której?

- Rodzice wychodzą o dwudziestej więc wtedy chata będzie wolna.

- Dobra, dzięki.

 Gdy Sakura odłożyła słuchawkę zaczęła głośno piszczeć i skakać.

- Idę do Sasuke! Idę do Sasuke!

Powtarzała Sakura. Po chwili zmęczyła się i położyła się na łóżku.

        Przed domem Hinaty.

 Gdy Hinata otworzyła drzwi od razu zemdlała, bo w drzwiach stał  Naruto. Naruto zauważył, że nikogo nie ma w domu oprucz Hinaty. Naruto wiedział, że w tej sytuacji będzie musiał zająć się Hinatą, która leżała na podłodze nieprzytomna.

         W szpitalu

  Lee przed chwilą wszedł do sali gdzie była TenTen. Dziewczyna spała. Chłopak nie chciał ją budzić, więc usiadł przy niej. Nagle toś otwiera drzwi. Był to Neil, lecz gdy tylko ujżał Lee w pół sekundy był daleko od całego szpitala. Z opuszczoną głową wrócił do domu.

 Minął dzień i nastąpił nowy. Północ wszyscy z okien patrzą na gwiazdkę i wręczają sobie prezenty. Naruto Hinacie, Hinata Naruto, Sasuke Sakurze, Sakura Sasuke, Lee TenTen. Wszyscy patrzyli na niebo. I tak kończy się ta opowieść.

       

23:23, narutouzumaki
Link Komentarze (2) »
Dla Pauliny

 Tą notkę dedykuje tobie Paulino. Właśnie przed chwilą weszłam na twojego bloga. Jest super!!!!!! Teraz coś dla ciebie.

      Sakurka

      Saku Bardzo ci dziękuje za pisanie komciów.

00:09, narutouzumaki
Link Komentarze (1) »
środa, 26 grudnia 2007
Wydanie świąteczne cz.3

 Sorki, że nie dałam noci wcześniej, ale nie mogłam włączyć internetu. Przez godzinę i pół dobijałam się do internetu, aż wreszcie zadziałało. Dobra, na początku notka, a póżniej manga.

- Naruto, sama nie wiem. Jeśli coś do niej czujesz to zaproś ją na jutrzejszą imprezkę u TenTen.

- Dzięki za radę, ale w dalszym ciągu nie odpowiedziałaś mi na pytanie.

- Naruto, sam wreszcie zrozumnesz czy masz szansę z Hnatą.

 Naruto nie odpowiedział. Wyszedł z dopmu Sakury i kierował się w stronę domu Hinaty. Sakura patrzyła z okna jak Naruto maszeruje do domy Hinata. Zaczęła się śmiać. Nagle odruchowo wzięła ręke do góry i  ....... bęg....... Saura zwaliła aniołka którego dostała od Sasuke na urodziny. Sakurze znowu przypomniał się on. Zarumieniła się i przytuliła się do poduszki. Położyła się na łóżku  myślała o Sasuke. Miała w głowie malowniczy obraz.

      SasuSaku

 Przed oczami miała wiosnę. Była ona w białej sukni, a na chuśtawce bujał ją Sasuke. Był to jej ślub z Sasuke. Nagle spadła z łóżka i przed jej oczami widać było tylko podłogę. Sakura westchnęła i zaczęła wybierać strój na jutrzejszą imprezkę.

                W domu TenTen

 Nagle TenTen rzuciła się do stóp Lee. On natychmiastowo zarumenił się.

      Lee

 Na jego twarzy widać było uśmiech skierowany do TenTen. Wyglądało to tak jakby Lee wybaczył TenTen, choć tak na prawdę to Lee pomyślał, że to co powiedział Neil było nieprawdą. TenTen zaczęła płakać. Wtedy schylił się do niej Lee i przytulił ją. Wtedy Neil nie wytrzymał. Wyjął kunai i z zaskoczenia zaatakkował Lee. Kunai trafiło koło jego serca. Ale to nie trafiło w Lee tylko w TenTen!!!!!!!!!!!!! Wszędzie była krew. Wtedy podszedł do niej Neil. Neil wcale nie chciał celować w TenTen.

- Ty! Ty draniu! Sensei powiedział, że mogę użyć tego jutsu w obronie innych! Wiec teraz użyje go na tobie!!!

 Neil wedział co to za jutsu. Wedział też, że nie da mu rady. Neil użył bakugan. Po trzech ruchach wygrał Lee. Gdy Neil leżał na ziemi Lee zabrał TenTen do szptala. Lekarze powiedziel, że wydobrzeje dopiero za 3 dni, a przecież impreza była już jutro!!!

 Sorki, ale muszę to zrobić w czterech częściach. Więc jutro będzie na 100 procent ostatnie wydanie świąteczne. Teraz manga.

    manga

     manga2 

23:59, narutouzumaki
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3